środa, 28 marca 2012

Jak kochać babcię?

Dziś temat trudny i niepopularny.

Napisano tyle książek o wychowaniu dzieci. Jak rozmawiać z dziećmi, jak rozwiązywać konflikty, jak wspierać ich rozwój... Ale nie znam ani jednej książki, która mówiłaby o tym, jak radzić sobie z ludźmi często tak samo trudnymi, dziecinnymi, tak samo wymagającymi opieki: dziadkami, babciami, prababciami, starzejącymi się rodzicami.

Dlaczego takich książek nie ma? Dzieci wychowujemy z myślą o przyszłości. Autor czy autorka piszący o wychowaniu dzieci, relacjach z dziećmi mają świadomość, że od tego zależy przyszłość świata. Dzieci wychowywane w sposób autorytarny będą posłusznymi poddanymi, żołnierzami, pracownikami. Dzieci wychowywane w sposób demokratyczny czy partnerski będą budowały świat oparty na demokracji i partnerstwie. A ludzie starsi? Od nich już nic nie zależy? Wydaje się, że nie, ale jest ich coraz więcej, coraz starszych, mają ogromny wpływ na nasze życie, naszą codzienność. Bywa, że trzeba ich karmić i zmieniać im pieluchy, to też nie są sprawy proste, ale chyba łatwiejsze niż towarzyszące starości emocje.

Teorię znamy: miłość, szacunek... Ale to tylko teoria, którą nie zawsze łatwo zastosować w konkretnych sytuacjach. Jak dogadać się z osobą, która przez pół życia mówiła nam, żebyśmy ubrali czapkę i ciepłe skarpety, a teraz to ona powinna nas słuchać, bo chodzi zimą w sandałach, a latem w przedwojennym kożuchu – tyle że zupełnie nie ma na to ochoty? Jak z szacunkiem rozmawiać z apodyktyczną teściową, która całe życie rządziła w domu, a teraz mylą jej się pory dnia, dni tygodnia i pory roku, ale nadal próbuje utrzymać swoją pozycję? Jak poradzić sobie z osobą, która nie pamięta, gdzie zostawiła własne zęby, nie mówiąc o portfelu, więc oskarża najbliższych o kradzież i opowiada o tym wszystkim sąsiadom i krewnym? Jak postępować z ojcem, który rzuca poduszkami w pielęgniarki i próbuje uciec ze szpitala? Babcią, którą trzeba przywiązywać do łóżka, żeby nie zrobiła sobie krzywdy? Dziadkiem, który uparcie zdejmuje sobie pampersa, bo przecież nie potrzebuje, a potem znowu trzeba zmieniać pościel?

Straszne to wszystko – i wszystkich nas to czeka. Niewielu dana jest piękna, spokojna, mądra starość. Nie do końca wiadomo, od czego zależy. Nie wiemy, jak się starzeć, nikt nas na to nie przygotowuje, świat raczej każe nam jak najdłużej trzymać się młodości. Może dlatego nie umiemy radzić sobie ze starością obok nas. Nie dostaliśmy instrukcji, może nie mieliśmy wzorów albo mieliśmy ich za mało, może zamykaliśmy oczy, a kiedy przyszło do konfrontacji, okazało się, że jesteśmy bezradni...

Jak znaleźć w sobie to, co potrzebne: spokój, delikatność, cierpliwość, szacunek, a jednocześnie nie stać się naiwną ofiarą czyjegoś egoizmu? Jak opiekować się bez nerwów i zawstydzenia? Jak w regresie zobaczyć rozwój, w brzydocie piękno? Jak radzić sobie z wyrzutami sumienia, kiedy w trudnej chwili pojawia się myśl „to już niedługo”?

Wiem, że wielu ludzi pyta. Ale zwykle muszą odpowiadać sobie sami.

9 komentarzy:

  1. Dobry tekst, dokładnie tak jest i dlatego stworzyłem to www.wirtualneopowiesci.pl czyli cyfrowe życiorysy starszych osób...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieco literatury jest, ale nie po polsku np.

    http://www.amazon.co.uk/Mental-Health-Well-Being-Later-Life/dp/0335228925/ref=tag_dpp_lp_edpp_ttl_in
    http://www.amazon.co.uk/Shared-Care-Older-People-Medicine/dp/0443100403/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1333017984&sr=8-2

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno trochę jest, nie wierzę, że nie ma nic zupełnie. Jest też pewnie trochę pozycji specjalistycznych. Ale w porównaniu do literatury "parentingowej"... uderza niemal zupełne zlekceważenie tematu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga MartoJS, wspaniały blog! Nie przestawaj pisać! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry artykuł, mądry i zachęcający do przemyśleń. Moim skromnym zdaniem w tej kwestii jest podobnie (choć znacznie trudniej) jak w przypadku dzieci, ponieważ główną rolę spełnia tu nasz wewnętrzny rozwój a nie to z kim i w jakim stanie mamy do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzielić się swoimi historiami? To wzbogaca a może i pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za ten tekst, bardzo, bardzo pięknie napisane i ogromnie trafnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie trudny temat. Pośrednio przerabiałam to przy dziadkach ale cały ciężar spadł na moją mamę i naprawdę podziwiam ją za to z jaką cierpliwością wszystko znosiła. A bywało naprawdę ciężko.

    OdpowiedzUsuń